Czy spadkobierca może się zameldować bez przeprowadzonego spadku 

Jak na desczu lza...

Temat: po smierci ojca-mieszanie
Kto jest zameldowany i na kogo przychodza rachunki - nie ma znaczenia. Po ojcu
właścicielu trzeba przeprowadzic postępowania spadkowe. Orzeczenie o nabyciu
raw spadkowych - dokonuje sąd (oprócz dzieci mogą byc inni spadkobiercy np
zona. Może istnieje jakis testament?) Po uzyskaniu orzeczenia o nabyciu praw
spadkowych - trzeba opłacic podatek od spadku w urzędzie skarbowym. Może
wczesniej a może później (to zależy od relacji w rodzinie) trzeba może dokonać
działu spadku (jesli ktoś zamerza pozostać w mieszkaniu) albo - sprzedać?
al
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,656,33990818,33990818,po_smierci_ojca_mieszanie.html



Temat: ustalenie spadku


Chyba za bardzo zagmatwalem:) chodzi mi o to ze nie mam pojecia czy
ojciec mial jakis majatek ( moge tylko podejrzewac- bo byl obrotnym
facetem), tak mi sie potoczylo ze nie utrzymuje kontaktow z rodzina
ojca, i nie wiem czy cos zostawil, ale chcialbym tego sie dowiedziec i
jak mam to zrobic?


Jest to mozliwe do ustalenia w postepowaniu sadowym o dzial spadku. Sad moze
wezwac konkubine zmarlego do zlozenia zeznan odnosnie tego jaki on mial
majatek w chwili smierci, moze zazadac od banków udzielenia informacji czy
mial on jakis rachunek czy lokate w danym banku.

Pytanie drugie jest cvo trzeba zrobic zeby to mieszkanie ktore prawnie
nadal nalezy do obojga rodzicow przeszlo tylko na matke (wiem ze to
splacenia jest corka ojca z innego zwiazku)


Hmmm. trudne. troche za malo danych.
Rozumiem, ze sytuaca jest mniej wiecej taka: spadkodawca mial zone i dwoje
dzieci - jedno z mallenstwa a drugie z innego zwiazku.

W pierwszejkolejnosci trzeba przeprowadzic postepowanie o stwierdzenie
nabycia spadku. Sadem wlasciwym jest sad ostatniego miejsca zamieszkania
(niekonieczie zameldowania) spadkodawcy. Tam nalezy wniesc wniosek (oplata
sadowa 20 zl) w którym nalezy podac kto umarl, kiedy umarl i kogo pozostawil
(zone, dwoje dzieci - nie istotne ze jedno jest pozamalzenskie.) Podac ich
adresy. Dolaczyc akt zgonu spadkodawcy, akt malzenstwa (skoro nie doszlo do
rozwodu), akty urodzenia (lub malzenstwa) dzieci.

Sprawa trwa krótko i orzeczenie zapewne bedzie takie, ze majatek dziedzicza
w czesciach równych zona i dwoje dzieci spadkodawcy  po 1/3 czesci.

CO do mieszkania i jego ewentualnego podzialu jest troche trudniej.
Rozumiem, ze stanowilo ono wspólnosc ustawowa malzenska. W takiej sytuacji w
chwili smierci spadkodawcy zostalo ono przeksztalcone we wspólwlasnosc w
czesciach równych - 1/2 wdowy i 1/2 spadkobierców. Dziedziczeiu podlegaloby
zatem jedynie owa 1/2 mieszkania, co równaloby sie 1/6 dla kazdego.
Córka ma zatem prawo do 1/3 spadku lub równowartosci 1/3 spadku, w tym 1/6
mieszkania.

_______________
RF


Źródło: topranking.pl/1854/ustalenie,spadku.php


Temat: Mieszkanie - spadek
Sprawa jest następująca :

Zmarła starsza pani mająca dwóch dorosłych synów, obydwaj z rodzinami.
Mieszkała w małym mieszkaniu własnościowym, wykupionym 2 lata temu,
jednak nie do końca spłaconym.
Dodatkowo na mieszkańcu ciązy obowiązek spłaty remontu dachu z przed 1
roku w wysokosci 4000 zł.

Obecnie ma być przeprowadzone postępowanie spadkowe.
Synowie są w zgodzie i o mieszkanie sądzić się nie będą, ponieważ są
jedynymi spadkobiercami, zapewne bedzie tak że jeden z nich zachowa
mieszkanie, drugi będzie go spłacał.

Pytanie :
Czy to mieszkanie wolno sprzedać, czy obowiązuje 5-letni okres
karencji (mieszkanie było wykupione od gminy ze zniżką) ?
Jeśli nie wolno sprzedać, czy wolno je legalnie wynająć ?
Jeśli tak - jak to załatwić, czy trzeba zgłaszać do Urzędu Skarbowego
?

Obydwaj synowie tej pani mają dzieci w wieku szkolnym, w tej chwili
mieszkanie nie jest potrzebne, bo każdy z nich ma gdzie mieszkać, ale
zapewne za kilka lat przydałoby się dla któregoś z wnuków.
Jednocześnie obydwu rodzinom się nie przelewa, utrzymywanie pustego
mieszkania jest dla każdej z tych rodzin bez sensu. Ponadto ten, który
miałby ewentualnie mieszkanie spłacać też nie bardzo miałby z czego.

Jeśli to coś wnosi - to jeden z synów zmarłej był u niej cały czas
zameldowany, mimo ze faktycznie mieszkał gdzie indziej (z żoną). Ale
to i tak chyba nie ma wpływu na całą sprawę.

Bardzo proszę o rzeczową odpowiedź, gdyż jestem w sprawach prawnych
kompletnym laikiem.

Pozdrowienia.

Basia


Źródło: topranking.pl/1856/mieszkanie,spadek.php


Temat: ufam, ze Pani Bebiak i mi pomoze
Witam serdecznie, przepraszajac za zwloke w odpowiedzi (wyjazd).
Chcialabym jeszcze raz sprecyzowac problem , z ktorym zwracałam się do Pani. Moj
syn oddziedziczył mocą testamentu mieszkanie spółdzielcze typu własnosciowego w
Lublinie o wartosci ok. 70000 pln. Postepowanie spadkowe przed sadem nie zostalo
jeszcze przeprowadzone ale nie ma watpliwosci , ze to on bedzie spadkobierca.
Syn po ukonczeniu liceum ok 2 lata temu zaczął pracowac i jednoczesnie
studiowac w Warszawie i jest jasne ze nie zamierza wrocic do Lublina. W zwiazku
z nabyciem w spadku mieszkania musiałby zapłacić podatek w wysokosci ok. 7 %
wartosci mieszkania lub uniknąc zapłacenia podatku w ogole meldujac sie i
niezbywajac tego mieszkania przez 5 lat ( co jak mi sie udalo dowiedziec w
Urzedzie skarbowym jest obligatoryjne w zasadzie z ich strony). Jak Pani wiadomo
chciałabym uzyskac pewne informacje co do trzeciej mozliwosci i szczegołow
technicznych z tym związanych. Na ile dobrze zrozumiałam Ustawa o podatku od
spadku i darowizn art. 16 ( niestety pełnej tresci nie udało mi sie znalezc w
internecie) dopuszcza rezygnacje z naliczenia podatku w szczegolnych wypadkach.
Przepraszam, ale dla jasnosci bede sie powtarzac > Cała sytuacje wyobrazam sobie
tak.1. Syn moca wyroku sadu uzyskuje w spadku mieszkanie 2. Syn melduje sie w
tym mieszkaniu i deklaruje sie w Urzedzie Skarbowym ( w ustawowym terminie
przewidzianym do zapłacenia podatku - jakim ?), ze bedzie mieszkał w tym
mieszkaniu 5 lat. Otrzymuje decyzje US o zwolnieniu od podatku. Po jakims czasie
syn decyduje sie na zbycie mieszkania i prosi US o wydanie decyzji ( posiłkujac
sie w/w artykułem 16.) o zwolnieniu od podatku motywujac to n.p. tym ze
pracodawca w Warszawie gwarantuje mu zatrudnienie i jednoczesnie jest studentem
itd)Czy tez kolejnisc moze byc inna . Np. syn zbywa mieszkanie w czasie tego 5
letniego okresu i dopiero wtedy zwraca sie do US z prosba o nie naliczanie
podatku z mocy artykułu 16 itd. Urzad Skarbowy zgadza sie lub nie i wtedy syn
jest zobligowany do zapłacenia podatku w wysokoscvi ok 7 % ( czy tez może naraża
sie na jakies wyzsze karne opłaty )Oczywiscie dobrze rozumiem ,ze sprawa co do
art. 16 jest ze strony US uznaniowa . Chodzi mi jednak o uzyskanie od Pani
informacji co i w jakiej kolejnosci ewentualnie robic tak aby podjac probe
uzyskania zwolnienia z podatku, ale nie narazic sie przy tym na jakies sankcje
ze strony US. Dla jasnosci dodaje, ze syn jest zameldowany u nas rodziców w
Lublinie. Nie jest tymczasowo zameldowany w Warszawie. Mozna przyjac, ze
codziennie dojezdza do pracy z Lublina do Warszawy.
Bardzo uprzejmie dziekuję za odpowiedzi. Pozdrawiam serdecznie
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,656,14415686,14415686,ufam_ze_Pani_Bebiak_i_mi_pomoze.html


Temat: Podział współwłasności-sąd czy notariusz?
Podział współwłasności-sąd czy notariusz?
Moja mama oraz trójka jej rodzeństwa są właścicielami działki oraz domu,
każde po 3/32. Właścicielem był również mój dziadek (ojciec czwórki dzieci) w
części 20/32 tej nieruchomości. W 2003 roku została przeprowadzona sprawa
spadkowa po dziadku - wyrok prawomocny. Przedmiotem spadku były pozostałe
pieniądze po dziadku oraz 20/32 nieruchomość - trzy działki oraz dom na
jednej z tych działek. Na chwilę obecną jedna osoba jest zameldowana i
mieszka w tym domu w związku z tym była zwolniona z części podatku od spadku.
Pozostałe trzy osoby zapłaciły podatek. Teraz chcielibyśmy przeprowadzić
dział spadku lub umowy darowizny nieruchomości, czyli tych trzech działek
oraz domu na jednej z nich. I tutaj mam pytanie czy lepiej przeprowadzić
dział spadku w sądzie, czy u notariusza? Co będzie tańsze jeśli w ogóle
istnieje w tym przypadku alternatywa.
Podział miałby wyglądać tak, że właścicielami pozostają tylko dwie osoby ze
spadkobierców. Jedna osoba dwóch działek, a druga osoba jednej działki z
domem. Z tym, że zbywającym byłaby osoba która w tej chwili jest tam
zameldowana, ale zbycie byłoby z wpisem o dożywotniej służebności (czyli
prawem do dożywotniego zamieszkiwania). Czy w związku ze zwoleniem z podatku
dla osoby tam zameldowanej w ogóle będzie mogła zbyć się praw do tej
nieruchomości (np. darowizna lub dział spadku) tak aby nie płacić podatku z
którego była zwolniona? Ale byłaby nadal tam zemeldowana z wpisem o
służebności.
Jeśli dokonamy już podziału czy to w sądzie czy u notariusza, będą
ustanowieniu już właściciele, to czy jest jakiś okres który ogranicza im
przekazanie swoim dzieciom dalej tej nieruchomości w ramach darowizny. Chodzi
tutaj np. o podatek, który należałoby by zapłacić w urzędzie skarbowym. Gdyż
właścicielką jednej z działek miałaby być moja mama, która apotem chce w
ramach darowizny przekazać mi działkę wraz z domem. W domu mieszkałby nadal
mój wujek (brat mojej mamy), który miałby wpisaną służebność.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,897,60466790,60466790,Podzial_wspolwlasnosci_sad_czy_notariusz_.html


Temat: Potrzebuję pomocy kogoś kto zna się na prawie
to nie jest testament - ale .....
Moim zdaniem pomimo tego, iż było to oświadczenie złożone niejako na wypadek
śmierci, to nie odnosiło się do masy majątkowej, której właścicielem był
składający oświadczenie.

Ale pamiętaj o tym, iż jeśli ojciec nie zostawił testamentu, dziedziczenie
następować będzie na mocy ustawy. Jeśli więc po ojcu pozostał inny majątek
(konta bankowe, samochody, nieruchomości) może warto porozmawiać z mamą i
uświadomić jej że może nie miec prawa już do pozostałej masy spadkowej. Oto
dlaczego:

Art. 1042
§ 1. Zaliczenie na schedę spadkową przeprowadza się w ten sposób, że wartość
darowizn podlegających zaliczeniu dolicza się do spadku lub do części spadku,
która ulega podziałowi między spadkobierców obowiązanych wzajemnie do
zaliczenia, po czym oblicza się schedę spadkową każdego z tych spadkobierców, a
następnie każdemu z nich zalicza się na poczet jego schedy wartość darowizny
podlegającej zaliczeniu.

§ 2. Wartość przedmiotu darowizny oblicza się według stanu z chwili jej
dokonania, a według cen z chwili działu spadku.

Aby było prościej podam przykład takiej sytuacji:

Troje dzieci spadkodawcy dziedziczy spadek o wartości 10 000 zł. Córka jeszcze
za życia ojca otrzymała od niego darowiznę o wartości 8 000 zł. Wartość spadku
podlegająca podziałowi wyniosłaby zatem 18 000 zł, a wartość udziału spadkowego
córki — 6 000 zł (18 000 zł / 3). Ponieważ wartość darowizny (8 000 zł) jest
wyższa niż wartość przysługującego córce udziału w spadku (6 000 zł), nie uzyska
ona ze spadku żadnej korzyści. Pozostałe dzieci otrzymają udziały spadkowe w
wysokości 5 000 zł (10 000 zł / 2).

§ 3. Przy zaliczaniu na schedę spadkową nie uwzględnia się pożytków przedmiotu
darowizny.

Uzupełnij jeszcze proszę swoje dane o informacje czy dziewczyna była zameldowana
w mieszkaniu ojca ? Napisz mi proszę czy uczy się dalej ? Czy dziewczyna
pracuje, z czego się utrzymuje ?

Dominik
791 290 525

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,55,67691145,67691145,Potrzebuje_pomocy_kogos_kto_zna_sie_na_prawie.html


Temat: Zawikłana sprawa.
Zawikłana sprawa.
W latach 70-tych zmarła moja prababcia. 6,5 ha ziemi i 2400 m2
działki z przedwojennym domem przypadło jej czterech synom. Jeden z
braci zrzekł się spadku.Po kilku miesiącach ziemia rolna została
zabrana na rzecz rzekomych długów w podatkach gruntowych. Rzekomych,
ponieważ w zawiadomieniu sądu nie było wyszczególnionych lat w
jakich powstały zaległości. Sąd nie chciał iść na ugodę, nawet
wpłata 13000 na poczet długu nie pomogła, gdyż okazało się, że przy
tej wpłacie dług zmniejszył się tylko o 2000! W ciągu kilku
miesięcy! Zaznaczam, że była to wpłata ponad 10% długu, a ówczesna
średnia pensja kształtowała się chyba na poziomie 3000 zł! Po pewnym
czasie okazało się, czemu tak nagle została zabrana ziemia- działka
była bardzo atrakcyjna gdyż leżała naprzeciwko rozwijającego się
Instytutu PAN. Po przejściu na skarb państwa (w 1978r)PAN
wydzierżawił ją od ARR, czego nie chciała zrobić moja rodzina.
Siedlisko, czyli murowany przedwojenny dom i spora działka zostały w
rękach spadkobierców, o czym dowiedzieli się dużo później. Był w nim
zameldowany i przebywał jeden z braci mojego dziadka. Jednak w
latach 80-tych ożenił się i wyprowadził z domu do mieszkania żony.
Pozwolił jednak zamieszkać w nim dalekiej kuzynce.
Przez wiele lat kwestia domu była pomijana, gdyż przypominała
zabraną ziemię, pieniądze szły na kolejnych adwokatów próbujących
odzyskać majątek.
Jednak dwa lata temu przyszedł list z Urzędu, że jeśli nie zostanie
wpłacony podatek za siedlisko prababci, to komornik wejdzie na
prywatny majątek dziadka.
Dziadek i jego jedyny z żyjących braci pojechali do Urzędu Gminy,
aby dowiedzieć się czegoś w tej sprawie. Dowiedzieli się, że
formalnie siedlisko należy do spadkobierców,jednak jest w nim
zameldowanych 11 osób!!
Okazuje się, że przez ponad 20 lat gmina zameldowała( nie wiem jakim
prawem bez zgody właścicieli) 11 osób- 3 różne rodziny. Jednak oni
przez ten czas nie płacili ani złotówki podatku,ani nawet czynszu. W
2007 roku rozpoczęło się postępowanie wymeldowania 5 osób fikcyjnie
zameldowanych, którzy nie zamieszkiwali pod tym adresem od lat.
Jednak oni nie stawiali się na wezwanie urzędu, mało tego- twierdzą
że za rok będzie im się należeć zasiedzenie.
Obecnie pod tym adresem mieszka rodzina z trójką dzieci, gdy 3 lata
temu zaprószyli ogień gmina wyremontowała go- zaznaczam prywatny dom
należący do innych osób.
Planujemy przeprowadzić postępowanie spadkowe i spłacić pozostałych
spadkobierców,aby dom był nasz. Obecnie Wszystkie zaległości
podatkowe są uregulowane, a dziadek wraz z bratem płacą wszystko
regularnie.
Jak jednak się pozbyć niechcianych lokatorów? Zastanawiamy się
również czy nie pozwać gminy do sądu o bezprawne rozporządzanie
domem. Gmina nie chce lokatorki wymeldować.
Oburzający jest fakt, że przez 25 lat gmina traktowała dom jako
własny lokal socjalny i bezprawnie meldowała w nim lokatorów. Nie
potrafi wyjaśnić, czemu w dokumentach meldunkowych nie ma podpisów
właścicieli. Twierdzi, że rodziny eksmitować nie może, gdyż nie
dysponuje wolnyn lokalem socjalnym. Jednak rodzice pani
zamieszkującej nasz dom posiada w tej samej miejscowości mnóstwo
działek budowlanych i spore zabudowania.
Czy rzeczywiście może ona przejąć działkę, przez zasiedzenie?
Mieszka tu od kilkunastu lat, nie płaci podatku, ani czynszu.
Została zameldowana bezprawnie.
Mam nadzieję, że uda nam się odkupić dom, a później wpróbujemy
zmierzyć się z odzyskaniem ziemi rolnej, co jest chyba sprawą dużo
trudniejszą.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,656,85970457,85970457,Zawiklana_sprawa_.html